czwartek, 28 maja 2026
Psi PatrOl 24
Środowisko·Wiadomość

PSE i redysponowanie OZE: bezpieczeństwo systemu nie może oznaczać nierównego traktowania.

Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące praktyk PSE. Wątpliwości budzi sposób redysponowania OZE i magazynów energii oraz możliwość nierównego traktowania wytwórców. Narracja o bezpieczeństwie systemu jest mocna. Ale dominujący operator musi udowodnić, że działania bilansujące są równe i transparentne.

Michał K. · Redaktor prowadzący
27 maja 2026 18:55 · 1 min czytania

Liczby nadają tej sprawie ciężar: Komunikat UOKiK pochodzi z 4 marca 2026 r. PSE jest jedynym operatorem systemu przesyłowego w Polsce. Resort klimatu wskazuje inwestycje KPO w sieci przesyłowe: blisko 300 mln euro alokacji grantowej oraz wskaźnik 320 km nowych lub zmodernizowanych sieci do 2026 r.

W sprawie występują: UOKiK; Polskie Sieci Elektroenergetyczne; URE; wytwórcy OZE; magazyny energii; odbiorcy energii; Ministerstwo Klimatu i Środowiska. To ważne, bo odpowiedzialność nie kończy się na komunikacie prasowym; zaczyna się tam, gdzie konkretna instytucja musi wykonać decyzję.

Mechanizm jest prostszy niż język urzędowy, którym bywa opisywany. 1. PSE bilansuje system i może ograniczać pracę źródeł OZE. 2. Wytwórca traci przychód, gdy jego instalacja jest ograniczona. 3. Jeżeli kryteria nie są jasne, część firm może uznać się za traktowaną gorzej. 4. UOKiK sprawdza, czy mechanizm był proporcjonalny i niedyskryminacyjny.

To nie jest zarzut karny ani gotowa teza o winie. To opis ryzyka: Mechanizm potencjalnego nadużycia wygląda tak: operator zasłania się bezpieczeństwem systemu, ale brak transparentnych kryteriów powoduje, że decyzje uderzają nierówno w uczestników rynku. To hipoteza badana, nie przesądzenie. Najważniejsze napięcie widać w rozjeździe między przekazem a praktyką: Narracja o bezpieczeństwie systemu jest mocna. Ale dominujący operator musi udowodnić, że działania bilansujące są równe i transparentne.

Warstwa komunikacyjna pracuje tu osobnym rytmem. Hasło: stabilność sieci. Emocja: lęk przed blackoutem. Pominięty element: konkurencja między wytwórcami i ekonomiczny koszt ograniczeń.

W takich sprawach polityka najchętniej pokazuje intencję, bo intencja dobrze wygląda w nagłówku. Redakcja musi pokazać narzędzie: procedurę, koszt, termin, kontrolę i człowieka, który zostaje z konsekwencją decyzji. Sprawa dotyczy rentowności OZE, zaufania inwestorów, tempa transformacji i kosztów energii. Nieprzejrzysty system ograniczeń może zniechęcać do inwestycji.

Status sprawy trzeba nazwać precyzyjnie: Postępowanie wyjaśniające UOKiK; brak przesądzenia naruszenia. Co dalej? Do sprawdzenia: decyzje PSE o redysponowaniu, dane URE, skargi przedsiębiorców, metodologia ograniczeń i wyniki postępowania UOKiK. Sprawa dotyczy rentowności OZE, zaufania inwestorów, tempa transformacji i kosztów energii. Nieprzejrzysty system ograniczeń może zniechęcać do inwestycji.

Bezpieczeństwo systemu jest argumentem poważnym, ale nie może być argumentem ostatnim. Im większa władza techniczna operatora, tym większy obowiązek przejrzystości.

Twoja reakcja
#Energetyka
Michał K.
Redaktor prowadzący

Autor i redaktor portalu Psi PatrOl 24.

Czytaj również

Państwo wstrzymuje nabór, ludzie zostają z fakturami. Czyste Powietrze między reformą a luką przejściową.

28 listopada 2024 r. państwo nagle zatrzymało przyjmowanie nowych wniosków w programie Czyste Powietrze, tłumacząc to koniecznością remontu po nadużyciach. Problem w tym, że program przez lata zachęcał ludzi, by najpierw wymieniali piece, ocieplali domy i podpisywali umowy, a dopiero potem sięgali po refundację. Do Rzecznika Praw Obywatelskich zaczęły napływać skargi, a kilka miesięcy później NFOŚiGW sam uruchomił okres przejściowy dla tych, którzy ponieśli koszty, lecz nie zdążyli złożyć wniosku przed zamknięciem naboru. To nie dowodzi złej intencji. Pokazuje jednak coś bardzo konkretnego: gdy państwo zatrzasnęło drzwi w połowie korytarza, część obywateli została z fakturami w ręku i dopiero potem budowano dla nich awaryjną kładkę.

21 maja 2026 · 1 min

Powódź 2024 już była. NIK: Dzisiaj byli byśmy gotowi na żywioł ?

Powódź jest sprawdzianem brutalnie prostym: worki, pompy, mapy, drożne rowy i aktualny plan albo są, albo ich nie ma. NIK skontrolowała osiem gmin województwa opolskiego ponad rok po wrześniowej powodzi z 2024 r. i znalazła obraz bardzo nierówny: w czterech nie wykonano rzetelnej analizy potrzeb magazynu przeciwpowodziowego, w siedmiu plany zarządzania kryzysowego były nieaktualne lub aktualizowane z opóźnieniem, a w skrajnym przypadku jeden z nich nie był odświeżany od 2011 r. To tak, jakby po zalaniu domu przez rok suszyć dywan, ale instrukcję ewakuacji nadal trzymać z czasów, gdy w salonie nie było jeszcze dzieci.

21 maja 2026 · 1 min

704 niewykonane badania i wody pod presją eutrofizacji.

Azot ma pomagać roślinom rosnąć. Kiedy jednak z pola trafia do rzeki lub jeziora, zaczyna karmić nie plon, lecz przeżyźnienie wód, zakwity sinic i kolejne zamknięte kąpieliska. Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że polski system ochrony wód przed zanieczyszczeniami azotanami z rolnictwa działał nieskutecznie: większość ocenionych wód była przeżyźniona, minister nie ocenił skuteczności programu działań, a w latach 2020-2023 nie wykonano 704 zaplanowanych badań monitoringu. W tym samym czasie państwo miało już przepisy, program, formularze i obowiązki. Brakowało tego, co w systemach publicznych najczęściej okazuje się najdroższe: ludzi, pieniędzy i sprawdzenia, czy papier naprawdę zmienia wodę.

21 maja 2026 · 2 min