sobota, 23 maja 2026
Świat·Wiadomość

Immunitet jak zamek od środka. Parlament Europejski zatrzymał działania EPPO w sprawie niemieckiej euro posłanki.

Parlament Europejski odmówił uchylenia immunitetu niemieckiej euro posłance Angelice Niebler w sprawie, w której EPPO chciała zbadać zarzuty dotyczące możliwego nadużycia środków UE. Oficjalny komunikat EPPO z 19 maja 2026 r. mówi, że odmowa tworzy proceduralną barierę i zatrzymuje sprawę na etapie wstępnym. To nie wyrok i nie dowód winy, ale mechanizm wygląda jak drzwi antywłamaniowe zamontowane od środka: prokurator stoi pod nimi z wnioskiem, a instytucja mówi, że klucza dziś nie będzie.

22 maja 2026 00:20 · 1 min czytania

Immunitet jak zamek od środka. Parlament Europejski zatrzymał działania EPPO w sprawie niemieckiej euro posłanki Parlament Europejski odmówił uchylenia immunitetu niemieckiej euro posłance Angelice Niebler w sprawie, w której EPPO chciała zbadać zarzuty dotyczące możliwego nadużycia środków UE. Oficjalny komunikat EPPO z 19 maja 2026 r. mówi, że odmowa tworzy proceduralną barierę i zatrzymuje sprawę na etapie wstępnym. To nie wyrok i nie dowód winy, ale mechanizm wygląda jak drzwi antywłamaniowe zamontowane od środka: prokurator stoi pod nimi z wnioskiem, a instytucja mówi, że klucza dziś nie będzie. Europejska Prokuratura Publiczna poinformowała, że otrzymała zgłoszenie z zarzutami oszustwa powiązanego z niemieckim członkiem Parlamentu Europejskiego. W komunikacie nie podano nazwiska, ale dokumenty Parlamentu Europejskiego wskazują równoległą procedurę 2025/2175(IMM), opisaną jako wniosek o uchylenie immunitetu Angeliki Niebler. W dokumentach JURI widnieje raport A10-0127/2026, złożony do plenarnego rozpatrzenia 6 maja 2026 r., a w tygodniowej agendzie Parlamentu głosowanie zaplanowano na 19 maja. Tego samego dnia media relacjonujące głosowanie podały, że Parlament Europejski odrzucił wniosek w tajnym głosowaniu. Blue News/SDA oraz EUobserver wskazały ten sam wynik: 309 europosłów poparło odrzucenie wniosku, 283 było przeciw, a 53 wstrzymało się od głosu. Politycznie to liczby suche jak tabela w księgowości, ale ich skutek jest bardzo konkretny. Według EPPO odmowa uniemożliwia prowadzenie czynności śledczych poza etapem wstępnym. Innymi słowy: sprawa nie została wyjaśniona w sądzie ani przez prokuratora, tylko zatrzymana przed drzwiami pokoju, w którym można by sprawdzać dokumenty. Mechanizm jest ważniejszy niż samo nazwisko. Immunitet parlamentarny ma chronić posła przed politycznym ściganiem, a nie zamieniać się w pokrowiec na niewygodne pytania. EPPO podkreśla, że w sprawach prowadzonych według niemieckiego prawa prokurator nie może otworzyć dochodzenia wobec urzędującego parlamentarzysty bez zgody właściwego parlamentu. Europejska Prokurator Generalna wystąpiła o uchylenie immunitetu 21 lipca 2025 r., powołując się na art. 29 rozporządzenia o EPPO. Po odmowie europejski prokurator delegowany nie może przeprowadzić czynności w tej sprawie. To jest sedno kompromitujące dla instytucji, nawet jeśli sama osoba objęta procedurą korzysta z pełnego domniemania niewinności. Bez śledztwa opinia publiczna nie dostaje odpowiedzi czy zarzuty były uzasadnione, przesadzone, błędne albo całkowicie fałszywe. Zamiast testu faktów powstaje test siły politycznej. To trochę tak, jakby wspólnota mieszkaniowa zatrudniła kontrolera do sprawdzenia rachunków za remont dachu, po czym zarząd stwierdził, że kontroler nie wejdzie na strych, bo mogłoby się tam zrobić przeciąg. Według relacji Blue News/SDA EPPO chciała sprawdzić, czy Niebler naruszyła zasady zwrotu kosztów podróży do Strasburga i Brukseli oraz czy asystenci wykonywali zadania niezwiązane z pracą parlamentarną. W jednej z opisywanych hipotez miało chodzić o asystenta opłacanego z pieniędzy UE, który miał pracować dla partyjnego kolegi i byłego europosła. Te twierdzenia należy traktować jako zarzuty wymagające weryfikacji, nie jako ustalony fakt. Niebler określa zarzuty jako bezpodstawne i zapowiadała, że może podejmować kroki prawne wobec doniesień medialnych. Właśnie dlatego odmowa uchylenia immunitetu ma tak duże znaczenie. Jeżeli zarzuty są bezpodstawne, śledztwo mogłoby je zamknąć w sposób procesowy, z dokumentami i odpowiedzialnością po stronie prokuratury. Jeżeli są poważne, śledztwo mogłoby je sprawdzić i ustalić, czy doszło do nadużycia pieniędzy publicznych. W obu wariantach procedura służyłaby czystości instytucji. Odmowa zostawia trzeci wariant: polityczną mgłę, w której każdy widzi to, co chce zobaczyć. Sprawa jest międzynarodowa, bo dotyczy pieniędzy i wiarygodności instytucji UE. EPPO powstała właśnie po to, aby badać przestępstwa przeciwko interesom finansowym Unii, czyli przeciwko pieniądzom, które nie rosną w brukselskich doniczkach, tylko pochodzą z kieszeni podatników państw członkowskich. Dla polskiego odbiorcy nie jest to egzotyczna historia z korytarza w Strasburgu. To pytanie, czy europejskie mechanizmy kontroli działają także wtedy, gdy kontrolowany należy do politycznej pierwszej ligi. Status sprawy pozostaje nierozstrzygnięty. EPPO napisała, że odmowa uchylenia immunitetu tworzy barierę proceduralną i zastrzegła możliwość zaskarżenia decyzji przed właściwymi sądami. Parlament Europejski formalnie rozpatrywał procedurę immunitetową. Media podały wynik głosowania i szczegóły politycznego sporu. Nie ma wyroku, nie ma aktu oskarżenia, nie ma potwierdzenia winy. Jest za to bardzo czytelny obraz instytucjonalny: prokuratura chciała sprawdzać, parlament większością głosów na to nie pozwolił. Najgorsze w takich historiach nie jest nawet to, że ktoś może być chroniony przed odpowiedzialnością. Najgorsze jest to, że obywatel ma uwierzyć, iż blokada śledztwa jest prawie tym samym, co oczyszczenie z zarzutów. Nie jest. To tylko zamknięta szuflada. A zamknięta szuflada w sprawie publicznych pieniędzy nie uspokaja, tylko sprawia, że wszyscy zaczynają patrzeć na klucz.

Czytaj również

Litwa: wyrok w sprawie „zielonej” folii. EPPO zatrzymała próbę wypłaty prawie 2,6 mln euro z funduszy UE

Litwa. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 28 kwietnia 2026 r., że sąd w Wilnie skazał cztery osoby w sprawie próby wyłudzenia prawie 2,6 mln euro funduszy UE na projekt biodegradowalnej folii. W komunikacie wskazano, że oskarżeni przyznali się do usiłowania oszustwa i fałszowania dokumentów, a łączna grzywna wyniosła 103 200 euro. Mechanizm miał polegać na zawyżaniu kosztów sprzętu i kreowaniu pozorów prawidłowych zamówień, żeby wypłata wyglądała legalnie.

22 maja 2026 · 3 min

EPPO kontra OPEKEPE: 11 posłów z wnioskiem o uchylenie immunitetu, Grecja wchodzi w fazę instytucjonalnego testu

Grecja. 1 kwietnia 2026 r. Europejska Prokuratura (EPPO) zwróciła się do parlamentu w Atenach o uchylenie immunitetu 11 czynnych posłów w śledztwie dotyczącym podejrzanego mechanizmu wyłudzania środków rolnych UE przez OPEKEPE. EPPO podaje, że równolegle badanych jest 5 byłych posłów i wątek dotyczący byłego ministra oraz wiceministra. Stawką jest nie tylko konkretny strumień unijnych pieniędzy, ale też pytanie, czy procedury konstytucyjne w Grecji pomagają śledztwu, czy je spowalniają.

22 maja 2026 · 2 min

Wenecja-Dubaj i 4,6 mln euro pod blokadą. EPPO opisuje mechanizm prania środków z karuzeli VAT

Włochy. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 5 maja 2026 r., że na lotnisku Marco Polo w Wenecji zatrzymano przedsiębiorcę mieszkającego w Dubaju, podejrzewanego o pranie i reinwestowanie środków z karuzeli VAT. Według komunikatu zamrożono majątek o wartości ponad 4,6 mln euro, a przy zatrzymaniu zabezpieczono m.in. portfel krypto wart ok. 756 tys. euro. Mechanizm, według śledczych, miał łączyć gotówkę odbieraną we Włoszech z transferami zagranicznymi i spółką w Słowenii bez realnej działalności.

22 maja 2026 · 2 min

Niemcy: pierwsze opóźnienie w śledztwie Nimmersatt. Wraki z USA, 15 mln euro szkody i pytanie o bezpieczeństwo na drogach UE

EPPO skierowała w Berlinie pierwszą optużnicę w śledztwie Nimmersatt i pokazała, jak z wraku robi się towar premium, a z VAT-u oraz ceł robi się „koszt opcjonalny”. Sprawa dotyczy importu uszkodzonych aut z USA, ich powierzchownych napraw i odsprzedaży w UE jako bezpiecznych pojazdów, z szacowaną szkodą ok. 15 mln euro. W tle są zarzuty udziału w organizacji przestępczej, a stawka wykracza poza podatki: chodzi też o bezpieczeństwo kierowców, którzy mogli kupować auta z ukrytymi wadami.

22 maja 2026 · 2 min