sobota, 23 maja 2026
Świat·Wiadomość

Kartel na stalowych pudłach. USA oskarżają gigantów kontenerowych o duszenie globalnych dostaw w pandemii.

Departament Sprawiedliwości USA oskarżył cztery z największych firm produkujących kontenery transportowe i siedmiu menedżerów o globalny kartel cenowy. Według DOJ spółki miały od 2019 do 2024 r. ograniczać produkcję standardowych suchych kontenerów i windować ceny w czasie pandemicznego kryzysu dostaw. Brzmi technicznie, ale mechanizm jest prosty jak korek na jedynej drodze do sklepu: jeśli ktoś przykręca podaż kontenerów, drożeje droga niemal każdego towaru do konsumenta.

22 maja 2026 00:23 · 1 min czytania

Kartel na stalowych pudłach. USA oskarżają gigantów kontenerowych o duszenie globalnych dostaw w pandemii Departament Sprawiedliwości USA oskarżył cztery z największych firm produkujących kontenery transportowe i siedmiu menedżerów o globalny kartel cenowy. Według DOJ spółki miały od 2019 do 2024 r. ograniczać produkcję standardowych suchych kontenerów i windować ceny w czasie pandemicznego kryzysu dostaw. Brzmi technicznie, ale mechanizm jest prosty jak korek na jedynej drodze do sklepu: jeśli ktoś przykręca podaż kontenerów, drożeje droga niemal każdego towaru do konsumenta. Sprawa została ujawniona 19 maja 2026 r. przez amerykański Departament Sprawiedliwości. Akt oskarżenia, odnotowany również w publicznej karcie sprawy Antitrust Division jako United States v. China International Marine Containers (Group) Co., Ltd. et al., obejmuje cztery spółki: China International Marine Containers, Singamas Container Holdings, Shanghai Universal Logistics Equipment działającą jako Dong Fang International Containers oraz CXIC Group Containers. DOJ wskazał też siedmiu menedżerów, w tym Vicka Nam Hinga Ma z Singamas, zatrzymanego 14 kwietnia 2026 r. we Francji. Jego ekstradycja do USA pozostaje w toku, a sześciu pozostałych oskarżonych menedżerów, według DOJ, pozostaje poza zasięgiem amerykańskich organów. Najcięższy zarzut dotyczy naruszenia sekcji 1 ustawy Shermana, czyli spisku ograniczającego konkurencję. DOJ twierdzi, że od listopada 2019 r. do co najmniej stycznia 2024 r. producenci mieli uzgadniać ograniczenie produkcji i ceny standardowych suchych kontenerów. To nie są niszowe skrzynki dla hobbystów od logistyki. To stalowe pudełka, w których płyną elektronika, części samochodowe, ubrania, środki medyczne i tysiące zwykłych rzeczy, które potem lądują w sklepach. Kontener jest jak krwiobieg handlu: kiedy ktoś ściska tętnicę, drętwieje całe ciało gospodarki. Według wystąpienia szefa antymonopolowej części DOJ producenci mieli kontrolować około 95% rynku najpowszechniejszych standardowych kontenerów. Sprawa ma obejmować około 35 mld dolarów globalnego obrotu. Departament twierdzi, że ceny standardowych kontenerów w latach 2019-2021 mniej więcej się podwoiły, a zyski niektórych firm eksplodowały. W komunikacie DOJ wskazano, że segment kontenerowy CIMC wzrósł z ok. 19,8 mln dolarów zysku w 2019 r. do ok. 1,75 mld dolarów w 2021 r. Singamas miał przejść od straty ok. 110 mln dolarów w 2019 r. do zysku ok. 186,8 mln dolarów w 2021 r. Mechanizm opisany w akcie oskarżenia jest bardziej obrazowy niż niejeden film o zmowie. Według DOJ uczestnicy mieli ograniczać liczbę zmian i godzin pracy linii produkcyjnych, nie budować nowych fabryk, ustanowić fundusz z karami za łamanie uzgodnień oraz instalować kamery nadzoru na liniach produkcyjnych, aby kontrolować, czy ktoś nie produkuje więcej, niż ustalono. To brzmi prawie jak regulamin siłowni, w której największym przewinieniem nie jest lenistwo, tylko zbyt ciężka praca. W normalnym rynku firma chce produkować więcej, gdy popyt rośnie. W opisie DOJ logika miała być odwrotna: mniej kontenerów, większy ścisk, wyższa cena. Kontekst jest kluczowy. Pandemia COVID-19 była czasem globalnych opóźnień, przestawionych łańcuchów dostaw i rosnących kosztów transportu. Konsumenci widzieli efekt na końcu tej układanki: pustą półkę, dłuższe czekanie, wyższą cenę. DOJ twierdzi, że część tego bólu mogła nie wynikać wyłącznie z chaosu, lecz z celowego ograniczania podaży przez największych producentów kontenerów. To różnica między burzą a kimś, kto w czasie burzy zakręca jeszcze główny zawór i sprzedaje parasole po nowej cenie. Sprawa ma również wymiar międzynarodowy. Oskarżone firmy są powiązane z Chinami i Hongkongiem, jeden z menedżerów jest ścigany po zatrzymaniu we Francji, a skutki miały dotyczyć odbiorców w USA, Europie, Chinach i innych regionach. Reuters podał, że DOJ wskazywał na producentów odpowiadających za około 95% globalnych standardowych suchych kontenerów. The Maritime Executive, branżowy serwis morski, opisał ten sam mechanizm jako próbę podbicia cen krytycznego dobra dla transportu praktycznie każdego rodzaju ładunku. Trzeba jednak oddzielić fakty procesowe od wyroku. Akt oskarżenia jest zarzutem, nie skazaniem. DOJ sam podkreśla, że wszyscy oskarżeni korzystają z domniemania niewinności, dopóki sąd nie stwierdzi winy ponad uzasadnioną wątpliwość. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, osobom fizycznym grozi do 10 lat więzienia i grzywna do 1 mln dolarów, a spółkom do 100 mln dolarów, przy czym kara finansowa może zostać podniesiona do dwukrotności zysku z przestępstwa albo dwukrotności strat ofiar, jeśli te wartości są wyższe. W tej historii nie ma klasycznego polityka przyłapanego z kopertą. Jest coś mniej teatralnego, ale potencjalnie bardziej kosztownego: podejrzenie, że wąska grupa firm mogła sterować gardłem światowego handlu wtedy, gdy społeczeństwa były najbardziej bezbronne wobec braków i opóźnień. To mechanizm, który zwykły obywatel odczuwa dopiero przy kasie. Nikt nie mówi mu: „dopłacasz do kartelu kontenerowego”. Po prostu płaci więcej za laptop, części do auta, sprzęt medyczny albo zwykły produkt, który wcześniej płynął przez ocean. Dlatego sprawa jest ważna nie tylko dla prawników antymonopolowych. Pokazuje, że globalizacja ma punkty wąskie, a punkty wąskie są kuszące dla tych, którzy potrafią je kontrolować. Jeżeli jedna grupa przedsiębiorstw kontroluje prawie cały rynek podstawowego narzędzia transportu, to konkurencja przestaje być abstrakcją z podręcznika. Staje się pytaniem, czy ktoś może po cichu podnieść cenę świata, dokładając po kilka dolarów do milionów rachunków. Na tym etapie status jest jasny: sprawa karna została otwarta, akt oskarżenia ujawniony, jeden menedżer zatrzymany we Francji, ekstradycja oczekuje na dalszy bieg, a pozostałe osoby i spółki mają prawo do obrony. Publicznie potwierdzone są dokumenty DOJ, karta sprawy Antitrust Division i relacje Reutersa oraz mediów branżowych. Nie jest potwierdzona wina oskarżonych. Potwierdzone jest natomiast to, że amerykańskie organy widzą w kontenerach nie tylko blachę i spawy, ale miejsce, w którym mógł powstać jeden z najbardziej kosztownych zaworów pandemicznej gospodarki.

Czytaj również

Litwa: wyrok w sprawie „zielonej” folii. EPPO zatrzymała próbę wypłaty prawie 2,6 mln euro z funduszy UE

Litwa. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 28 kwietnia 2026 r., że sąd w Wilnie skazał cztery osoby w sprawie próby wyłudzenia prawie 2,6 mln euro funduszy UE na projekt biodegradowalnej folii. W komunikacie wskazano, że oskarżeni przyznali się do usiłowania oszustwa i fałszowania dokumentów, a łączna grzywna wyniosła 103 200 euro. Mechanizm miał polegać na zawyżaniu kosztów sprzętu i kreowaniu pozorów prawidłowych zamówień, żeby wypłata wyglądała legalnie.

22 maja 2026 · 3 min

EPPO kontra OPEKEPE: 11 posłów z wnioskiem o uchylenie immunitetu, Grecja wchodzi w fazę instytucjonalnego testu

Grecja. 1 kwietnia 2026 r. Europejska Prokuratura (EPPO) zwróciła się do parlamentu w Atenach o uchylenie immunitetu 11 czynnych posłów w śledztwie dotyczącym podejrzanego mechanizmu wyłudzania środków rolnych UE przez OPEKEPE. EPPO podaje, że równolegle badanych jest 5 byłych posłów i wątek dotyczący byłego ministra oraz wiceministra. Stawką jest nie tylko konkretny strumień unijnych pieniędzy, ale też pytanie, czy procedury konstytucyjne w Grecji pomagają śledztwu, czy je spowalniają.

22 maja 2026 · 2 min

Wenecja-Dubaj i 4,6 mln euro pod blokadą. EPPO opisuje mechanizm prania środków z karuzeli VAT

Włochy. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 5 maja 2026 r., że na lotnisku Marco Polo w Wenecji zatrzymano przedsiębiorcę mieszkającego w Dubaju, podejrzewanego o pranie i reinwestowanie środków z karuzeli VAT. Według komunikatu zamrożono majątek o wartości ponad 4,6 mln euro, a przy zatrzymaniu zabezpieczono m.in. portfel krypto wart ok. 756 tys. euro. Mechanizm, według śledczych, miał łączyć gotówkę odbieraną we Włoszech z transferami zagranicznymi i spółką w Słowenii bez realnej działalności.

22 maja 2026 · 2 min

Niemcy: pierwsze opóźnienie w śledztwie Nimmersatt. Wraki z USA, 15 mln euro szkody i pytanie o bezpieczeństwo na drogach UE

EPPO skierowała w Berlinie pierwszą optużnicę w śledztwie Nimmersatt i pokazała, jak z wraku robi się towar premium, a z VAT-u oraz ceł robi się „koszt opcjonalny”. Sprawa dotyczy importu uszkodzonych aut z USA, ich powierzchownych napraw i odsprzedaży w UE jako bezpiecznych pojazdów, z szacowaną szkodą ok. 15 mln euro. W tle są zarzuty udziału w organizacji przestępczej, a stawka wykracza poza podatki: chodzi też o bezpieczeństwo kierowców, którzy mogli kupować auta z ukrytymi wadami.

22 maja 2026 · 2 min