OFAC uderza w irański kantor i 19 statków. Sankcje pokazują, jak ropa zamienia się w pieniądze poza oficjalnym obiegiem
Departament Skarbu USA ogłosił 19 maja 2026 r. nowe sankcje wobec sieci powiązanej z irańskim Amin Exchange oraz 19 statków z tzw. floty cieni. Według OFAC kantor i firmy fasadowe miały obsługiwać setki milionów dolarów transakcji dla objętych sankcjami banków, a irańskie kantory co roku ułatwiać przepływy liczone w miliardach. Mechanizm jest prosty jak brudny paragon: ropa płynie morzem, pieniądze wracają przez cudze spółki.

OFAC uderza w irański kantor i 19 statków. Sankcje pokazują, jak ropa zamienia się w pieniądze poza oficjalnym obiegiem Departament Skarbu USA poinformował 19 maja 2026 r., że Office of Foreign Assets Control objął sankcjami sieć finansową powiązaną z irańskim Ebrahimi and Associates Partnership Company, znanym jako Amin Exchange, oraz 19 statków zaangażowanych według OFAC w przewóz irańskiej ropy, LPG, metanolu, nafty i produktów petrochemicznych. W komunikacie użyto dużej skali: ponad 50 firm, osób i statków, setki milionów dolarów transakcji przypisywanych frontowym spółkom oraz miliardy dolarów przepływów, które irańskie kantory mają ułatwiać co roku. To nie jest wyrok sądu i nie należy tego tak opisywać. To oznaczenia sankcyjne OFAC wydane na podstawie amerykańskich przepisów, w tym Executive Order 13902, który obejmuje m.in. irańskie sektory finansowy, naftowy i petrochemiczny. Skutek jest jednak bardzo konkretny: majątek i interesy majątkowe wskazanych osób i podmiotów znajdujące się w USA albo pod kontrolą osób amerykańskich zostają zablokowane, a transakcje z nimi są co do zasady zakazane. W sankcjach nie chodzi o dekorację urzędowego PDF-a. To mechanizm odcinania dostępu do dolarowego i powiązanego z USA obiegu. Według Treasury centrum tej części sprawy stanowi Amin Exchange, czyli irański kantor walutowy opisany jako ważny gracz na rynku wymiany walut. OFAC twierdzi, że Amin Exchange współpracował z sankcjonowanymi irańskimi bankami i eksporterami petrochemicznymi, w tym z National Iranian Oil Company, Persian Gulf Petrochemical Industry Commercial Company oraz Triliance Petrochemical Co. Ltd. Amerykański dokument wskazuje też sieć firm fasadowych w kilku jurysdykcjach: w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Turcji, Hongkongu i Chinach. W praktyce mechanizm wygląda następująco: irański towar energetyczny jedzie do zagranicznego klienta, ale formalne płatności i obsługa rozchodzą się przez kantory, spółki handlowe, rachunki i jurysdykcje, które mają utrudnić zobaczenie prawdziwego właściciela pieniądza. To nie musi wyglądać jak scena z filmu szpiegowskiego. Częściej przypomina fakturę za transport, spółkę z adresem w biurowcu, przelew opisany neutralnym językiem i statek pod banderą, która akurat pasuje do układanki. Na powierzchni księgowość, pod spodem rura finansowa. OFAC wskazał osiem firm fasadowych związanych z Amin Exchange, m.in. Ningbo Jiarui Trading Co. Ltd. w Chinach, Starshine Petrochemical Corporation Limited i Vigorous Trading Limited w Hongkongu, Alieen Goods Wholesalers LLC, Bold Trading FZE i Materium Group FZE w ZEA oraz Bestfortuna Company Limited i Cheng Pan Co. Limited w Hongkongu. Według komunikatu podmioty te uczestniczyły w działaniach finansowych Amin Exchange oraz innych aktywnościach obchodzenia sankcji, w tym płatnościach związanych z irańskimi sektorami naftowym, petrochemicznym, metalowym, produkcyjnym i motoryzacyjnym. Druga część układanki to morze. Treasury podał, że OFAC zablokował 19 statków, które według USA przewoziły irańską ropę, LPG, metanol, naftę i petrochemikalia do zagranicznych odbiorców. Na liście pojawiają się jednostki pod banderami m.in. Barbadosu, Palau, Panamy, San Marino, Kamerunu, Komorów, Gabonu, Vanuatu, Wysp Cooka, Sierra Leone i Hongkongu. Właściciele albo menedżerowie wskazani przez OFAC są rozrzuceni po Hongkongu, Liberii, Wyspach Marshalla, Panamie, Wielkiej Brytanii, Saint Kitts i Nevis oraz Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Jeżeli ktoś szuka definicji „floty cieni”, to właśnie tu ma mapę: tankowiec gdzie indziej, spółka gdzie indziej, ładunek z jeszcze innego miejsca, a odpowiedzialność jak para wodna nad pokładem. Wśród wskazanych jednostek Treasury wymienia m.in. GREAT SAIL, OCEAN WAVE, SWIFT FALCON, MIGHTY NAVIGATOR, MIDAS, BRIGHT GOLD, DOUBLE IN, NARSIS, OCEAN RADIANCE, FEADSHIP, TEJAS, LUNA LUSTER i GALA ROSE. Przy części statków OFAC podaje przewóz milionów baryłek irańskiej ropy, nafty, LPG lub metanolu od 2025 r. albo w 2026 r.; przy innych setki tysięcy baryłek. To ważne, bo sankcje nie opisują jednego przelewu ani jednego rejsu. Opisują model, w którym transport morski i pośrednicy finansowi mają działać jak dwa koła tego samego mechanizmu. Kontekst międzynarodowy jest szerszy niż sam Iran. Treasury ostrzega, że zagraniczne firmy i instytucje finansowe mogą narazić się na sankcje, jeśli wspierają niedozwolony irański handel, a w komunikacie pojawia się też odniesienie do rafinerii typu „teapot” w Chinach. Departament Stanu, przez program Rewards for Justice, oferuje do 15 mln dolarów za informacje prowadzące do zakłócenia mechanizmów finansowych IRGC. To pokazuje, że administracja USA traktuje sankcje nie jako pojedynczą czarną listę, lecz jako presję na cały ekosystem: banki, kantory, armatorów, spółki handlowe, kupujących i pośredników. Status sprawy jest jasny, ale wymaga precyzji. OFAC wpisał osoby, spółki i statki na listy sankcyjne, a ich majątek w zasięgu jurysdykcji USA podlega blokadzie. To nie oznacza automatycznie rozstrzygnięcia karnego wobec każdej osoby czy firmy. Oznacza natomiast, że amerykański organ administracyjny uznał ich rolę w sektorach lub działaniach objętych sankcjami za wystarczającą do zastosowania restrykcji. W języku prawnym to różnica zasadnicza. W języku biznesu bywa równie bolesna: bank, ubezpieczyciel i kontrahent nagle widzą czerwone światło. Puenta jest niewygodna dla każdego, kto lubi proste opowieści o sankcjach. Zakaz eksportu albo wpis na listę SDN to dopiero początek. Prawdziwa gra zaczyna się tam, gdzie ropa zmienia banderę, spółka zmienia jurysdykcję, płatność zmienia opis, a kantor robi za skrzyżowanie dla pieniędzy, których nikt nie chce nazwać po imieniu. OFAC właśnie pokazał jeden z takich schematów: nie jako abstrakcyjną mapę ryzyka, tylko jako listę firm, osób i statków, które mają tworzyć finansowo-morski objazd wokół sankcji.
Czytaj również


Litwa: wyrok w sprawie „zielonej” folii. EPPO zatrzymała próbę wypłaty prawie 2,6 mln euro z funduszy UE
Litwa. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 28 kwietnia 2026 r., że sąd w Wilnie skazał cztery osoby w sprawie próby wyłudzenia prawie 2,6 mln euro funduszy UE na projekt biodegradowalnej folii. W komunikacie wskazano, że oskarżeni przyznali się do usiłowania oszustwa i fałszowania dokumentów, a łączna grzywna wyniosła 103 200 euro. Mechanizm miał polegać na zawyżaniu kosztów sprzętu i kreowaniu pozorów prawidłowych zamówień, żeby wypłata wyglądała legalnie.


EPPO kontra OPEKEPE: 11 posłów z wnioskiem o uchylenie immunitetu, Grecja wchodzi w fazę instytucjonalnego testu
Grecja. 1 kwietnia 2026 r. Europejska Prokuratura (EPPO) zwróciła się do parlamentu w Atenach o uchylenie immunitetu 11 czynnych posłów w śledztwie dotyczącym podejrzanego mechanizmu wyłudzania środków rolnych UE przez OPEKEPE. EPPO podaje, że równolegle badanych jest 5 byłych posłów i wątek dotyczący byłego ministra oraz wiceministra. Stawką jest nie tylko konkretny strumień unijnych pieniędzy, ale też pytanie, czy procedury konstytucyjne w Grecji pomagają śledztwu, czy je spowalniają.


Wenecja-Dubaj i 4,6 mln euro pod blokadą. EPPO opisuje mechanizm prania środków z karuzeli VAT
Włochy. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 5 maja 2026 r., że na lotnisku Marco Polo w Wenecji zatrzymano przedsiębiorcę mieszkającego w Dubaju, podejrzewanego o pranie i reinwestowanie środków z karuzeli VAT. Według komunikatu zamrożono majątek o wartości ponad 4,6 mln euro, a przy zatrzymaniu zabezpieczono m.in. portfel krypto wart ok. 756 tys. euro. Mechanizm, według śledczych, miał łączyć gotówkę odbieraną we Włoszech z transferami zagranicznymi i spółką w Słowenii bez realnej działalności.


Niemcy: pierwsze opóźnienie w śledztwie Nimmersatt. Wraki z USA, 15 mln euro szkody i pytanie o bezpieczeństwo na drogach UE
EPPO skierowała w Berlinie pierwszą optużnicę w śledztwie Nimmersatt i pokazała, jak z wraku robi się towar premium, a z VAT-u oraz ceł robi się „koszt opcjonalny”. Sprawa dotyczy importu uszkodzonych aut z USA, ich powierzchownych napraw i odsprzedaży w UE jako bezpiecznych pojazdów, z szacowaną szkodą ok. 15 mln euro. W tle są zarzuty udziału w organizacji przestępczej, a stawka wykracza poza podatki: chodzi też o bezpieczeństwo kierowców, którzy mogli kupować auta z ukrytymi wadami.