sobota, 23 maja 2026
Polska·Wiadomość

Pieczątka, wpływy i sztabki złota. Śledczy o kulisach odbiorów inwestycji.

Prokuratura Krajowa i CBA opisują śledztwo dotyczące dopuszczania inwestycji budowlanych do użytkowania w powiecie warszawskim zachodnim. W najnowszej odsłonie zatrzymano dwie osoby, zabezpieczono gotówkę, elektronikę oraz 18 sztabek złota i srebra, a czynności prowadzono także w siedzibie Komendy Powiatowej PSP. Dotychczas zarzuty usłyszało 13 osób.

21 maja 2026 20:25 · 3 min czytania

Powiat warszawski zachodni: odbiór inwestycji, zarzuty i 18 sztabek zabezpieczonych przez CBA Prokuratura Krajowa poinformowała 26 marca 2026 r. o kolejnych zarzutach w śledztwie dotyczącym korupcji w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego. Sprawa dotyczy procedury dopuszczania do użytkowania inwestycji budowlanych w powiecie warszawskim zachodnim. To brzmi jak techniczna końcówka budowy: dokumentacja, kontrola, brak sprzeciwu, odbiór. Według śledczych w tym właśnie miejscu miały jednak pojawiać się korzyści majątkowe, powoływanie się na wpływy i załatwianie spraw poza normalną urzędową ścieżką. Najnowsza odsłona opisana przez PK i CBA dotyczy zatrzymań z 17 marca 2026 r. Funkcjonariusze warszawskiej Delegatury CBA, działając na polecenie prokuratora, zatrzymali dwie osoby na terenie województwa mazowieckiego. Podczas przeszukań zabezpieczono obszerną dokumentację, nośniki danych, sprzęt elektroniczny, gotówkę oraz 18 sztabek złota i srebra. Czynności prowadzono również w siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Powiecie Warszawskim Zachodnim. Z komunikatu Prokuratury Krajowej wynika, że Pawłowi L. przedstawiono zarzuty dotyczące nakłaniania do wręczenia łapówki funkcjonariuszom publicznym z Komendy Powiatowej PSP oraz z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego dla powiatu warszawskiego zachodniego. Chodziło o załatwianie spraw związanych z dopuszczeniem inwestycji do użytkowania. Piotr R. usłyszał zarzut powoływania się na wpływy w Komendzie Powiatowej PSP i podjęcia się, w zamian za 30 tys. zł, pośrednictwa w uzyskaniu braku sprzeciwu tej jednostki na użytkowanie inwestycji budowlanej. CBA wskazuje też w swoim komunikacie wątek kolejnej korzyści: 30 tys. zł dla osoby pełniącej funkcję publiczną w PSP oraz co najmniej 10 tys. zł w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego w związku z pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy. Najważniejsze jest tu nie samo złoto, choć 18 sztabek działa na wyobraźnię mocniej niż niejedna tabela z BIP. Istotą sprawy jest mechanizm. Dopuszczenie inwestycji do użytkowania ma być procedurą chroniącą interes publiczny: bezpieczeństwo, zgodność z przepisami, realną kontrolę tego, co właśnie ma zacząć działać. Jeżeli według śledczych wokół tej procedury miały krążyć pieniądze i obietnice wpływów, to problem nie dotyczy tylko jednego dokumentu. Dotyczy zaufania do tego, że urzędowa zgoda oznacza kontrolę, a nie wynik nieformalnej transakcji. Kontekst jest szerszy. W grudniu 2025 r. Prokuratura Krajowa informowała, że w tym samym śledztwie zatrzymano osiem osób, w tym trzech urzędników z podwarszawskiego powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego oraz kierującego tym urzędem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Dawida F. Wtedy zabezpieczono dokumentację, sprzęt elektroniczny i gotówkę w kwocie ponad 1,4 mln zł. Prokuratura podała również, że Dawidowi F. przedstawiono dziewięć zarzutów, w tym dotyczących założenia i kierowania w latach 2021-2023 grupą przestępczą, przyjęcia lub żądania korzyści majątkowych, przekraczania uprawnień, płatnej protekcji i prania pieniędzy pochodzących z łapówek. Sąd zastosował wówczas wobec trzech podejrzanych tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Po marcowych zatrzymaniach Prokuratura Krajowa podała, że dotychczas w śledztwie zarzuty przedstawiono 13 osobom. Wobec dwóch najnowszych podejrzanych zastosowano nieizolacyjne środki zapobiegawcze. CBA określiło tę operację jako trzecią realizację procesową i wskazało, że sprawa ma charakter rozwojowy, a planowane są kolejne czynności. Na tym etapie potwierdzone są fakty procesowe: komunikaty PK i CBA, daty zatrzymań, liczba podejrzanych, opis zarzutów, zabezpieczone przedmioty i informacja o środkach zapobiegawczych. Nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia winy osób wskazanych w komunikatach. To rozróżnienie jest kluczowe, bo materiał nie jest wyrokiem, lecz opisem tego, co śledczy publicznie potwierdzili w dokumentach. Sprawa jest lokalna, ale jej znaczenie wykracza poza jeden powiat. Każda inwestycja, która po budowie ma zostać dopuszczona do użytkowania, przechodzi przez zaufanie do państwowej i powiatowej pieczątki. Jeżeli śledztwo potwierdzi opisany mechanizm, będzie to historia o miejscu, w którym kontrola techniczna mogła zostać potraktowana jak kasa przy bocznym wejściu. A to jest problem nie tylko dla inwestorów i urzędów, ale dla każdego, kto później wchodzi do takiego budynku i zakłada, że procedura naprawdę coś znaczy.

Czytaj również

Słowenia: EPPO oskarża pięć firm o próbę wyłudzenia środków RRF. Ministerstwo zatrzymało wypłatę w ostatnim momencie

W Słowenii EPPO skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw pięciu firmom i ich przedstawicielom w sprawie prób wyłudzenia środków z unijnego RRF. Według komunikatu z 12 maja 2026 r. chodzi o nabór dla pracodawców osób z niepełnosprawnościami, w którym kluczowe dokumenty miały potwierdzać kompetencje wykonawcy, choć w ocenie śledczych były fałszywe. Ministerstwo wychwyciło sygnał na czas i nie wypłaciło pieniędzy, ale sama konstrukcja pokazuje, jak blisko publiczne fundusze były nienależnej wypłaty.

22 maja 2026 · 2 min

400 mld zł poza głównym radarem budżetu? NIK ostrzega przed rozproszeniem finansów państwa.

Finanse publiczne bywają najgroźniejsze nie wtedy, gdy krzyczą z pierwszej strony ustawy, lecz wtedy, gdy trafiają na boczny rachunek. Analiza NIK wykonania budżetu za 2024 r. pokazuje, że ustawa budżetowa kolejny rok nie była pełnym obrazem państwowej kasy: wydatki 20 funduszy obsługiwanych przez BGK wyniosły 135,4 mld zł, czyli 16,2 proc. wydatków budżetu państwa. GUS podał, że deficyt sektora rządowego i samorządowego wyniósł 239,8 mld zł, a dług według metodologii UE przekroczył 2 bln zł. Różnica między długiem liczonym krajowo i unijnie to według NIK 400,2 mld zł. Formalnie to nie musi być nielegalne. Społecznie wygląda jednak jak druga karta kredytowa państwa: rachunek nie znika tylko dlatego, że leży w innej szufladzie.

21 maja 2026 · 1 min

625 jednoofertowych postępowań. Dokumenty mają odpowiedzieć dlaczego

Po miliardowych programach cyberbezpieczeństwa przyszedł czas na pytanie mniej efektowne, ale bardziej śledcze: kto faktycznie sprzedaje państwu cyberodporność. Z publicznego API BZP/e-Zamówienia pobraliśmy ogłoszenia wynikowe z lat 2024-2026 zwrócone dla fraz związanych z programami Cyberbezpieczny Samorząd i Cyberbezpieczne Wodociągi. W próbie znalazło się 2138 ogłoszeń wynikowych, z czego 1084 zakończyły się zawarciem umowy, a suma znanych wartości wyniosła 364,1 mln zł. Najbardziej zapala lampkę nie lista firm, lecz konkurencja: wśród ogłoszeń z podaną liczbą ofert 58,1 proc. miało tylko jedną ofertę. To nie dowód patologii. To zaproszenie do kontroli, zanim grantowy cennik stanie się nową normalnością.

21 maja 2026 · 1 min

Jednoofertowe przetargi w cybergrantach. Problem rynku czy konstrukcji zamówień?

Poprzednia analiza rynku cybergrantów pokazała problem konkurencji. Teraz zawężamy obraz do postępowań, w których po publiczne pieniądze zgłosił się tylko jeden oferent. W próbie BZP/e-Zamówienia obejmującej ogłoszenia wynikowe związane z programami Cyberbezpieczny Samorząd i Cyberbezpieczne Wodociągi znaleźliśmy 625 zawartych umów z jedną ofertą. Ich znana wartość to 244,36 mln zł, czyli 67,1 proc. wartości wszystkich umów w badanej próbie. Jedna oferta nie jest dowodem naruszenia prawa, ale przy zakupach cyberbezpieczeństwa jest sygnałem alarmowym: trzeba sprawdzić SWZ, terminy, pakietowanie, ceny i odbiory. Bo samotna oferta nie musi być podejrzana. Ale publiczne pieniądze nie powinny być samotne bez wyjaśnienia.

21 maja 2026 · 1 min