sobota, 23 maja 2026
Świat·Wiadomość

USA uderzają w finansową rurę kartelu Sinaloa. Gotówka z fentanylu miała zamieniać się w krypto waluty

Departament Skarbu USA ogłosił 20 maja 2026 r. sankcje wobec ponad tuzina osób i podmiotów powiązanych według OFAC z kartelem Sinaloa, handlem fentanylem i praniem pieniędzy. Najmocniejszy mechanizm dotyczy gotówki z ulicznej sprzedaży narkotyków w USA, która miała być zbierana przez kurierów, zamieniana na krypto waluty i przesyłana do Meksyku. To nie jest już tylko walizka z banknotami, ale cyfrowy zsyp dla brudnych pieniędzy.

22 maja 2026 00:51 · 2 min czytania

USA uderzają w finansową rurę kartelu Sinaloa. Gotówka z fentanylu miała zamieniać się w krypto waluty Departament Skarbu USA poinformował 20 maja 2026 r., że Office of Foreign Assets Control objął sankcjami ponad tuzin osób i podmiotów powiązanych według OFAC z kartelem Sinaloa, handlem fentanylem oraz praniem pieniędzy. Chodzi o dwie sieci. Pierwsza, według Treasury, miała zbierać gotówkę z nielegalnej sprzedaży narkotyków w USA i zamieniać ją na kryptowaluty dla kartelu. Druga miała łączyć produkcję, dystrybucję narkotyków do Stanów Zjednoczonych i pranie środków przez biznesy w Meksyku. To są sankcje administracyjne OFAC, nie wyrok karny. W tekście trzeba więc trzymać język na smyczy: „według Treasury”, „OFAC wskazuje”, „został objęty sankcjami”. Skutek sankcyjny jest jednak realny. Majątek i interesy majątkowe wskazanych osób oraz podmiotów znajdujące się w USA albo pod kontrolą osób amerykańskich zostają zablokowane, a transakcje z nimi są co do zasady zakazane. Dla banku, giełdy krypto, kantoru, firmy ochroniarskiej czy restauracji taki wpis nie jest przypisem. To czerwone światło na wejściu do systemu finansowego. Najbardziej czytelny mechanizm dotyczy sieci Armando de Jesus Ojeda Avilesa. Treasury opisuje go jako osobę działającą z Sinaloa w Meksyku, powiązaną z frakcją Los Chapitos. Według OFAC Ojeda Aviles miał koordynować odbiór dużych ilości gotówki w Stanach Zjednoczonych, pochodzącej ze sprzedaży fentanylu i innych narkotyków, a następnie ułatwiać zamianę tych pieniędzy na kryptowaluty i transfer do kartelu w Meksyku. To pranie pieniędzy w wersji na lata 20. XXI wieku: fizyczna gotówka spotyka cyfrowy portfel, a granica zaczyna wyglądać jak kabel sieciowy. W tej sieci pojawia się Jesus Alonso Aispuro Felix, którego Treasury nazywa głównym brokerem pieniędzy, odpowiedzialnym za transfery środków przez adresy walut cyfrowych. OFAC wskazał też Rodrigo Alarcon Palomaresa, który miał ułatwiać odbiór pieniędzy w USA; Treasury przypomina, że w kwietniu 2024 r. federalna wielka ława przysięgłych w Kolorado postawiła mu zarzuty prania pieniędzy przez kryptowaluty. To istotne rozróżnienie: sankcja OFAC jest jednym elementem, a akt oskarżenia w Kolorado drugim. Wobec nieosądzonych osób nadal obowiązuje domniemanie niewinności. Drugi fragment układanki dotyczy Jesusa Gonzaleza Penuelasa. Treasury opisuje go jako zbiega i lidera organizacji od lat związanej z produkcją oraz dystrybucją narkotyków do USA, w tym metamfetaminy, heroiny, kokainy i fentanylu. Według komunikatu Gonzalez Penuelas miał działać przede wszystkim w Sinaloa, z komórkami dystrybucyjnymi w Kalifornii, Teksasie, Kolorado, Waszyngtonie, Utah i Nevadzie. DEA już w styczniu 2024 r. ogłosiła ofertę do 5 mln dolarów za informacje prowadzące do jego aresztowania lub skazania. OFAC dopisał do sankcyjnej układanki kolejne osoby i firmy. W komunikacie pojawiają się m.in. Castulo Bojorquez Chaparro, Fredi Ismael Garcia Sandoval, Luis Arnulfo Moreno Zamora, Baltazar Saenz Aguilar i Noe de Jesus Castro Rocha, a także Grupo Especial Mamba Negra oraz Gorditas Chiwas. Według Treasury część biznesów miała być kontrolowana przez osoby działające jako zaufani frontowi właściciele. Brzmi zwyczajnie: firma ochroniarska, restauracja, adres, rejestr. I właśnie w tym tkwi problem. Pranie pieniędzy rzadko zakłada cylinder i wchodzi na scenę. Częściej zamawia pieczątkę, szyld i terminal płatniczy. Kontekst bezpieczeństwa jest ciężki. Treasury przypomina, że kartel Sinaloa został przez USA oznaczony jako Foreign Terrorist Organization oraz Specially Designated Global Terrorist w lutym 2025 r., a już wcześniej był wskazywany jako znaczący zagraniczny podmiot narkotykowy. W komunikacie pojawia się też informacja, że od września 2024 r. wojny frakcyjne w Sinaloa miały pochłonąć ponad 600 ofiar. To nie jest wyłącznie sprawa amerykańskiego rynku narkotykowego. To transgraniczny system przemocy, logistyki, chemii, gotówki i cyfrowych transferów. Znaczenie międzynarodowe polega na tym, że sankcje pokazują zmianę warsztatu. Dawniej opowieść o pieniądzach kartelu kojarzyła się z paczkami banknotów i ciężarówkami. Teraz OFAC opisuje sieć, w której gotówka jest nadal punktem startu, ale końcówka przepływu może iść przez adresy Ethereum, brokerów, giełdy i cyfrowe pośrednictwo. Chainalysis, w analizie opublikowanej po sankcjach, wskazuje na model „cash-to-crypto”: kurierzy zbierają środki w USA, a brokerzy zamieniają je na aktywa cyfrowe, aby łatwiej przesuwać wartość przez granicę. To codzienny przykład z życia, tylko odwrócony moralnie: ktoś wrzuca monety do automatu, a automat wydaje bilet. Tu ktoś wrzuca brudną gotówkę, a system ma wypluć przenośną wartość. Status sprawy jest jasny, ale nie zamknięty. Treasury i OFAC ogłosiły sankcje wobec osób i podmiotów. Część osób była już wcześniej ścigana, wskazywana przez DEA lub wymieniana w aktach oskarżenia, ale sam komunikat sankcyjny nie jest wyrokiem. Meksykańska jednostka wywiadu finansowego, Unidad de Inteligencia Financiera, miała koordynować działania z USA. To ważne, bo mechanizm prania pieniędzy nie zatrzymuje się na granicy administracyjnej. Jeśli gotówka jest odbierana w USA, broker działa w Meksyku, a transfer idzie przez krypto, to nadzór musi mieć dłuższe ręce niż klasyczny formularz bankowy. Puenta jest prosta: walka z fentanylem nie rozgrywa się tylko przy laboratoriach i granicznych kontrolach. Rozgrywa się też tam, gdzie pieniądze po sprzedaży mają wrócić do organizacji, która finansuje kolejną partię prekursorów, ludzi, broni i logistyki. OFAC nie zatrzymał tu jednej ciężarówki. Próbował przeciąć rurę, którą gotówka z amerykańskiej ulicy miała płynąć do cyfrowych portfeli i dalej do Sinaloa.

Czytaj również

Litwa: wyrok w sprawie „zielonej” folii. EPPO zatrzymała próbę wypłaty prawie 2,6 mln euro z funduszy UE

Litwa. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 28 kwietnia 2026 r., że sąd w Wilnie skazał cztery osoby w sprawie próby wyłudzenia prawie 2,6 mln euro funduszy UE na projekt biodegradowalnej folii. W komunikacie wskazano, że oskarżeni przyznali się do usiłowania oszustwa i fałszowania dokumentów, a łączna grzywna wyniosła 103 200 euro. Mechanizm miał polegać na zawyżaniu kosztów sprzętu i kreowaniu pozorów prawidłowych zamówień, żeby wypłata wyglądała legalnie.

22 maja 2026 · 3 min

EPPO kontra OPEKEPE: 11 posłów z wnioskiem o uchylenie immunitetu, Grecja wchodzi w fazę instytucjonalnego testu

Grecja. 1 kwietnia 2026 r. Europejska Prokuratura (EPPO) zwróciła się do parlamentu w Atenach o uchylenie immunitetu 11 czynnych posłów w śledztwie dotyczącym podejrzanego mechanizmu wyłudzania środków rolnych UE przez OPEKEPE. EPPO podaje, że równolegle badanych jest 5 byłych posłów i wątek dotyczący byłego ministra oraz wiceministra. Stawką jest nie tylko konkretny strumień unijnych pieniędzy, ale też pytanie, czy procedury konstytucyjne w Grecji pomagają śledztwu, czy je spowalniają.

22 maja 2026 · 2 min

Wenecja-Dubaj i 4,6 mln euro pod blokadą. EPPO opisuje mechanizm prania środków z karuzeli VAT

Włochy. Europejska Prokuratura (EPPO) poinformowała 5 maja 2026 r., że na lotnisku Marco Polo w Wenecji zatrzymano przedsiębiorcę mieszkającego w Dubaju, podejrzewanego o pranie i reinwestowanie środków z karuzeli VAT. Według komunikatu zamrożono majątek o wartości ponad 4,6 mln euro, a przy zatrzymaniu zabezpieczono m.in. portfel krypto wart ok. 756 tys. euro. Mechanizm, według śledczych, miał łączyć gotówkę odbieraną we Włoszech z transferami zagranicznymi i spółką w Słowenii bez realnej działalności.

22 maja 2026 · 2 min

Niemcy: pierwsze opóźnienie w śledztwie Nimmersatt. Wraki z USA, 15 mln euro szkody i pytanie o bezpieczeństwo na drogach UE

EPPO skierowała w Berlinie pierwszą optużnicę w śledztwie Nimmersatt i pokazała, jak z wraku robi się towar premium, a z VAT-u oraz ceł robi się „koszt opcjonalny”. Sprawa dotyczy importu uszkodzonych aut z USA, ich powierzchownych napraw i odsprzedaży w UE jako bezpiecznych pojazdów, z szacowaną szkodą ok. 15 mln euro. W tle są zarzuty udziału w organizacji przestępczej, a stawka wykracza poza podatki: chodzi też o bezpieczeństwo kierowców, którzy mogli kupować auta z ukrytymi wadami.

22 maja 2026 · 2 min